Tytuł, okładka, a może autor? Czym się kierujesz wybierając książkę? ;)


Zdarzyło się ci kupić książkę, tylko dlatego, że urzekła cię jej okładka? A może zaintrygował cię tytuł? Czy po prostu sięgnąłeś po po kolejną powieść twojego ulubionego autora? Ocenianie po okładkach jest całkiem ciekawe. Nie ciekawie jest natomiast, gdy okazuje się, że źle ją oceniłeś. 


Szczerze? Lubię wybierać książki ze względu na okładkę, tytuł czy autora. I o ile mój ulubiony autor mnie jeszcze aż tak nie zawiódł, to okładki owszem. 

Chcę przedstawić wam dzisiaj kilka książek, które kupiłam pod wpływem impulsu. Czy wszystkie mi się podobały? To się okaże! ☺



Hannibal - Thomas Harris

Hannibal Lecter! Tę książkę wybrałam w większym stopniu przez bohatera, mojego ulubionego psychopatę - prawdziwego geniusza. Aż głupio się przyznać, że... genialnego mordercę znam tylko z filmów i z Czerwonego smoka.







Czerwony smok - Thomas Harris


Tutaj kolejnym czynnikiem był Hannibal. No cóż, uwielbiam go! ;) Jednak nie tylko jego postać mnie zaintrygowała. Tytułowy Czerwony smok sprawił, że nie mogłam się od tej książki oderwać. A film? Świetny! ☺








Uciekinier - Stephen King jako Richard Bachman


Jak już mogliście się zorientować z moich poprzednich postów, ubóstwiam Kinga! I właśnie po części przez niego sięgnęłam po tę książkę. Co prawda, okładka również odegrała tu ważny czynnik, jest prosta, a ciemne kolory jeszcze bardziej do mnie przemawiają. A czy sama powieść mi się podobała? O tak! 








Podpalaczka - Stephen King 


Okej, nie czytałam jeszcze. Ale naprawdę mi się spodobała. Jest taka... ciepła. ;) No i w końcu to King, więc musi być dobra! :D








Kolekcjoner - Alex Kava


Tytuł już sam za siebie mówi wiele. I głównie przez niego sięgnęłam po tę książkę. I nie żałuję! A okładka - cudowna. ;)









Mennica - Mateusz M. Lemberg 


Gdy na nią spojrzałam, wiedziałam, że muszę ją mieć. I mam, na półce w kolejce do przeczytania... No cóż, nigdy nie mówiłam, że zabieram się za książkę zaraz po zakupie. ;)









Lśnienie - Stephen King


Wiedziałam, że muszę ją mieć, kiedy tylko obejrzałam film. Dopiero zaczęłam ale już wciąga od pierwszych stron. Jak do tej pory King się spisuje, mam nadzieję, że mnie nie rozczaruje. :D










Mały Książę - Antoine de Saint-Exupéry


Do tej książki mam niezwykły sentyment, mimo że, dzisiaj już trochę inaczej ją interpretuję. Jednak, gdy zobaczyłam te cudne wydanie, nie mogłam się oprzeć! ;) 








Chemia śmierci - Simon Beckett


Ten tytuł. Okładka. I pierwsze zdanie... Ciało ludzkie zaczyna się rozkładać cztery minuty po śmierci. ♥









Seria Mroczna wieża - Stephen King



Te wydanie jest po prostu cudowne! Nie mogłam się oprzeć. ♥ Dwa pierwsze tomy mam już za sobą, a trzeci wcale nie jest gorszy. ;) 

Uwierzcie mi, ta seria jest świetna! ;) 

Mroczna wieża I: Roland 
Mroczna wieża II: Powołanie trójki




A wy? Czym się kierujecie wybierając książki? Okładkami, tytułem, czy autorem? A może nawet jego płcią? ;) Czy jednak sięgacie najpierw po recenzję? ;)

Popularne posty z tego bloga

Przemysław Piotr Kłosowicz i 'Zdobywcy oddechu' | Recenzja

Lektury, które znienawidziłam

Zapowiedzi recenzji

Zapowiedzi recenzji
'Wołyń. Bez litości.' - Piotr Tymiński