'Carrie' | Książka vs. Film


Znacie to uczucie, kiedy kończąc książkę zabieracie za film, z myślą, że będzie równie dobry? A co jeśli ekranizacja zupełnie nie spełni waszych oczekiwań? Dlatego dzisiaj mam dla was małą walkę, filmu z jej pierwowzorem. Jak myślicie, kto wygra?  

Dla tych, którzy nie czytali Carrie Stephena Kinga mam tutaj recenzję (klik).
Autor stworzył niezwykłą powieść, w której głównym motywem fantasy jest telekineza. Nie jest to może jakiś mocny horror, powiedziałabym nawet, że tylko zakończenie jest owiane grozą, a przede wszystkim pojawia się sporo krwi. 

Ale co z ekranizacjami? Mamy dwie. ☺



Carrie 1976 roku, którą wyreżyserował Brian De Palma.

Oczywiście nie będę się rozpisywać na samą fabułą filmu, gdyż jest ona zbliżony do książki, chociaż z pewnymi wyjątkami, i to właśnie o nich chcę trochę powiedzieć. 

Jak to w ekranizacjach bywa, wiele scen jest zmienionych lub całkowicie wycięta. Tak było i tym razem. Brakowało mi paru ostatnich scen, które miały wpływ na zakończenie w powieści, a co za tym idzie, sam finał filmu również był inny. 

Mimo wszystko, Ci którzy mają za sobą przeczytaną książkę, na pewno docenią tę ekranizację i odnajdą przesłanie z powieści. Film ma swój urok i jak na tamte lata jest całkiem świetny. ☺



Carrie 2013 roku, którą wyreżyserowała Kimberly Peirce.

Efekty specjalne są tu dużo lepsze niż w starszej wersji, nic dziwnego, w końcu 37 lat wcześniej nie mieli takiej technologii. 

Jeśli chodzi o sceny, tutaj jest podobnie jak w poprzedniej ekranizacji. Właściwie temu filmowi jest bliżej do starszej wersji niż do pierwowzoru. A właściwie zakończenie. Co mnie niestety zawiodło, liczyłam, że adaptacja będzie miała trochę więcej wspólnego z powieścią. 

Co by nie mówić, film był ciekawy. Przede wszystkim pojawiły się sceny, których było brak w ekranizacji z 1976 roku. Jednak nadal nie jest to jakiś mocny horror. Po prostu dużo krwi w finale. ☺

Kto wygrał? 

Odpowiedź jest oczywista. Książka! Jednak to tylko moje zdanie. 

Jeśli chodzi o ekranizacje, to dużo bardziej podobała mi się nowa wersja, głównie przez efekty specjalne i sceny, które tutaj się pojawiły, a których brak było w starej wersji. ☺

Czekam na wasze opinie. Co wam się bardziej podobało, pierwowzór, czy jego ekranizacja? Jeśli film, to który? ☺

Popularne posty z tego bloga

Przemysław Piotr Kłosowicz i 'Zdobywcy oddechu' | Recenzja