'Pollyanna dorasta', czyli druga, a zarazem ostatnia część przygód Pollyanny | Recenzja



Pollyanna dorasta to druga część jakże cudownej serii autorstwa Eleanor H. Porter. Główną bohaterką oczywiście jest nastoletnia już Pollyanna, którą mogliście poznać w pierwszej części (recenzja).

Po śmierci rodziców dziewczynką zajęła się, dosyć niechętnie, ciotka Polly Chilton. Pollyanna to niezwykłe dziecko. Cieszy się z najdrobniejszych rzeczy, ciągle uśmiechnięta, a przede wszystkim najbardziej znana jest ze swojej gry w "zadowolenie". Z pozoru zwykła zabawa odmienia życie mieszkańców w miasteczku, a także pomaga odnaleźć drogę do radości zgorzkniałej ciotce Polly.

W drugiej części, trzynastolatka dalej dzielnie kroczy przez świat wraz ze swoją grą. Natomiast, dzięki jednemu chłopcu, Pollyanna odkrywa nową, polegającą na spisywaniu wszystkich dobrych zdarzeń. 

Ale do rzeczy... Nastolatka wyjeżdża do Bostonu, gdzie przez kilka miesięcy będzie mieszkać w domu Ruth Carew. Kobieta młodą wdową, samotną ale niesamowicie bogatą. Po zaginięciu jej siostrzeńca Jamiego, kompletnie traci sens życia. Nie tylko zamyka się w sobie, ale także nie zauważa, że swoim bogactwem mogłaby uczynić wiele dobrego. To właśnie dzięki swojej siostrze, która opiekowała się Pollyanną w sanatorium, dziewczyna przyjeżdża do Bostonu. Della ma nadzieję, że ta młoda kobieta wniesie odrobinę radości i odmieni zamkniętą w sobie Ruth. I nie myliła się! Pod wpływem tej radosnej dziewczyny się zmienia. Nie tylko zaczęła się interesować innymi, ale także im pomagać. Kobieta zaadoptowała również niepełnosprawnego chłopca, który mógł być jej zaginionym siostrzeńcem. Ruth była nie do poznania. Stała się zupełnie inną kobietą, lepszą.

Zamiast bez przerwy mówić komuś o jego wadach, mówcie mu o zaletach. Spróbujcie odzwyczaić go od złych nawyków. Wskażcie mu dobre strony jego istoty, jego prawdziwe „ja”, które może zdobyć się na odwagę, może działać i zwyciężyć! […]. Ludzie promieniują tym, co wypełnia ich umysły i serca.

Pollyanna zawsze będzie zarażać wszystkich wokół swoim optymizmem. Dzięki niej wiele się zmienia, na dobre oczywiście. W drugiej części pojawia się nawet wątek miłosny. Czy Pollyanna wyjdzie za mąż? Czy wraz z wiekiem jej siła radości nie zmaleje? 

Pollyanna to naprawdę cudowna powieść, ma w sobie to coś. Czy druga część jej dorównuje? Szczerze? Mogłaby być lepsza. Co oczywiście nie oznacza, że jest zła. Bo nie jest! Jednak nie dorównuje swojej poprzedniczce. Fakt, naprawdę optymistyczna, jednak już nie tak cudowna i genialna, jak pierwsza część. 

Mimo wszystko, czyta się ją łatwo i przyjemnie. Dlatego uważam, że warto ją przeczytać. Szczególnie polecam na szare, deszczowe dni, kiedy pozytywna energia się na pewno przyda. ;) 

Popularne posty z tego bloga

Stephen King i "Worek kości' | Recenzja