Genialny thriller islandzkiej autorki. Yrsa Sigurdardóttir i "Weź moją duszę" | Recenzja

Chyba mam tendencję do zabierania się za serię nie od początku. Tym razem trafiłam na drugi tom cyklu Thora. Moją uwagę od razu zwrócił tytuł, pewnie dla tego sięgnęłam po tę książkę. Do tej pory nawet nie słyszałam o Yrsie Sigurdardóttir. I szczerze, nie żałuję. ;)

Kolejny bestsellerowy thriller islandzkiej autorki. Skandynawscy recenzenci uznali te książkę za superthriller i nadali mu cztery gwiazdki w ich rankingu. Bestialskie morderstwo dokonane w nadmorskim spa staje się początkiem serii złowieszczych odkryć z przeszłości. Prawniczka Thora przyjeżdża do nadmorskiego hotelu, którego atrakcją jest stosowanie praktyk ezoterycznych. Jej znajomy, właściciel hotelu, ma problemy prawne związane z tą nieruchomością, ponoć nawiedzaną przez duchy. W trakcie pobytu Thory na pobliskiej odludnej plaży dochodzi do morderstwa Birny, architektki hotelu. Wkrótce w tajemniczych okolicznościach ginie hotelowy bioenergoterapeuta. Jaką tajemnicę kryje w sobie historia przeklętego miejsca?

Thora próbuje rozwiązać zagadkę i odnaleźć mordercę. Pomaga jej w tym Mathew, sympatyczny Niemiec. Z czasem okazuje się, że łączą ich coś więcej niż przyjaźń. Pierwszym podejrzanym prawniczki staje się właściciel hotelu, a zarazem jej przyjaciel. Z czasem mieszkańcy dochodzą do wniosku, a nawet mają pewność, że hotel skrywa mroczną tajemnicę. Coś, co wydarzyło się wiele lat temu. Dotyczyło to Kristin, dziewczynki, która zaginęła podczas II wojny światowej, a o której istnieniu niewiele osób słyszało. 

Co łączą morderstwa i wydarzenia z przeszłości? Czy zaginiona dziewczynka ma związek ze zbrodniami, czy może jednak z duchem? I jakie sekrety ukrywają mieszkańcy? 

Od pierwszych słów powieść wciąga. Dwa morderstwa i zbrodnia z przeszłości, która ma wpływ na obecne wydarzenia i... duch. Kilku podejrzanych, wiele relacji pomiędzy ludźmi, a zmarłymi. I nawet, kiedy nam się wydaje, że już wiemy, kim jest sprawca, autorka wyprowadza nas z błędu. Powieść trzyma w niepewności czytelnika już od pierwszych stron. 

Intryga, mroczna tajemnica z przeszłości, interesujący bohaterowie, a do tego efekt paranormalny - duch. To właśnie nadaje książce intrygującą, złowieszczą atmosferę. 

To moje pierwsze spotkanie z autorką i mile mnie zaskoczyła. Powieść czyta się przyjemnie i chętnie sięgnę po następne. Jest po prostu genialna. Nawet po skończonej lekturze przez długi czas się o niej myśli.

Polecam! ;) 

Popularne posty z tego bloga

Stephen King i "Worek kości' | Recenzja