Gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...! ;) Czyli 6 sposobów, by wspomóc naukę.


Na pewno znacie te uczucie, gdy macie tyle roboty, tyle nauki, a wam i tak się nic nie chce, chociaż czujecie ten ciężar obowiązków. A jeśli nie znacie, to poznacie prędzej niż myślicie.

To jest ten czas...

To jest ten czas, kiedy zamiast się uczyć do kolejnych zaliczeń, siedzisz przy komputerze. I żebyś chociaż robił coś produktywnego... ;) 

To jest ten czas, gdy nawet posprzątanie pokoju, a nawet i całego mieszkania, wydaje się ciekawą 'misją'. Chociaż potrzeba do tego naprawdę duuużo nauki, przynajmniej w moim przypadku. ;) 

To jest ten czas, kiedy robisz wszystko, tylko nie to, co powinieneś.

I tylko gonią nas terminy...


Ale nie oszukujmy się, każdy z nas tak robił, czy nadal robi. Nie ma, co się wstydzić, to już chyba jest wpisane w naszą naturę! Tym bardziej nie czuję się jakoś winna, bo jestem pewna, że nie jestem jedyna. :D Dlatego zamiast pouczyć się na najbliższe kolokwia, gram w głupie gierki, a czasem nawet sprzątam! Zamiast kończyć projekt, który nawiasem mówiąc robię od początku października, oglądam kolejne odcinki Miodowych lat. Zamiast wziąć się za ćwiczenia, które przerwałam przez głupie przeziębienie, czytam książki (co prawda, jakby nie patrzeć, dla niektórych to jest pewnego rodzaju wysiłek!). A zamiast posprzątać pokój co ja robię? Oczywiście pijąc kolejne litry zielonej herbaty wmawiam sobie, że na nic nie mam czasu... Logika, nie ma co! ;) 

Zbyt ambitna!  



To z pewnością można to o mnie powiedzieć. Można, o ile znajdę odpowiednią motywację... ;) No właśnie, motywację jako taką chyba znalazłam. Chyba, bo nie mam pewności, że jest ona wystarczająca! Mianowicie, samo uświadomienie sobie, że jestem aż tak do tyłu z nauką, jest dla mnie wystarczającą motywacją. Przynajmniej mam taką nadzieję! ;) Jak mi pójdzie? Nie mam pojęcia, zobaczymy. 
Wiem jedno, nie uda mi się niczego osiągnąć w bałaganie. Dlatego już zaraz zabieram się za ogarnięcie pokoju i przede wszystkim biurka. Oczywiście przy nauce nie może mi zabraknąć kolorowych karteczek, długopisów i oczywiście mojej ulubionej zielonej herbatki! ;) I tak, wieczór jest dla mnie idealną porą do nauki. 

Zrób coś w końcu!


Oczywiście, aby wstąpiły w nas jakiekolwiek chęci do pracy czy nauki, potrzeba przygotować do tego swoje otoczenie! ;) 

1. Zadbaj o porządek!

Nie wiem jak wy, ale ja nie potrafię pracować w bałaganie. Osobiście nie muszę sprzątać całego mieszkania, dla mnie wystarczająco pomocny jest porządek w pokoju, a czasem nawet tylko na biurku (tak to jest, kiedy leń wygrywa! ;)). O porządek warto zadbać, jednak nie należy się aż tak wciągnąć, by zapomnieć o pracy. ;) 

2. Cisza czy hałas?

No właśnie. Jednym łatwiej pracuje się w zupełnej ciszy i nawet przy niewielkim hałasie jest im się ciężko skoncentrować. Inni natomiast preferują pracę przy muzyce czy nawet serialu lecącemu w tle. Hałas nie sprawia im trudności w koncentracji. Dlatego podczas nauki warto o to zadbać, by jak najlepiej nam się pracowało.

Ja osobiście nie potrafię się skupić w ciszy, po prostu mi przeszkadza. ;)

3. Znajdź swój typ!

Wzrokowiec, czyli cała ja! ;)
Jeśli jesteś wzrokowcem na pewno dużo łatwiej Ci się uczyć czytając, patrząc na tabele, wykresy czy schematy. Oczywiście nie można zapomnieć o kolorowych mazakach i karteczkach. Również łatwo jest kojarzyć informacje z obrazkami. ;) 

Słuchowiec.
Ten typ o wiele lepiej się uczy słuchając wykładów, czy to powtarzając materiał na głos a nawet śpiewając. ;) Na pewno dużo łatwiej się uczą pracując w grupie czy w trakcie wymiany myśli i dyskusji. Oczywiście nie zwracają uwagi na ilustracje a długie opisy w książkach nie są przez nich lubiane.


Dotykowiec.
Dotykowcy zwracają uwagę na zawarte w treściach emocje, a co za tym idzie dużo lepiej zapamiętują materiały przekazane w sposób indywidualny oraz nacechowane emocjami. Dlatego ubarwienie swoich notatek rysunkami czy też symbolami określającymi ich stan emocjonalny, pozwala je lepiej zapamiętywać. ;)

Kinestetyk.

Osoby tego typu uczą się lepiej pracując, w ruchu, po prostu w praktyce. Niechętnie czytają, a podczas odpowiedzi dużo gestykulują a nawet spacerują. Wielką pomocą w nauce jest odgrywanie tego, czego się uczą czy budowanie modeli. Osobom tym może sprawiać problem ortografia. ;)

4. Co jeść i pić, aby nauka szła sprawniej? 

Przede wszystkim należy zapomnieć o napojach energetyzujących i kawie, pobudzają szybko, ale na krótki okres czasu. Nie należy też sięgać po słodycze. Jak wiadomo, wszelkie ciastka, czy napoje, zawierają cukier, który spowalnia pracę mózgu. Dlatego podczas nauki najlepiej sięgnąć po owoce i warzywa. Natomiast kawę i napoje energetyzujące można zastąpić herbatą. Najlepszym wyborem jest zielona herbata, która również zawiera kofeinę, przez co jest znana ze swoich właściwości pobudzających, a także oczyszcza organizm z toksyn.

Warto jednak pamiętać, że nadmiar jest równie szkodliwy, dlatego nie wolno z niczym przesadzać. ;)

Więcej o diecie dla mózgu rozpiszę się w następnym poście. ;) 


5. Podziel to!
Aby praca wydała się lżejsza, warto podzielić sobie to nawet na kilka dni, oczywiście jeśli jest taka możliwość. Warto sobie rozplanować naukę na mniejsze partie, zamiast robić wszystko na raz. Nie tylko wtedy idzie nam to szybciej, ale również nie odczuwamy, że było tego aż tyle. Dzięki czemu mamy więcej czasu dla siebie i na przyjemności. ;)

6. Nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę!

Ostatni, i chyba nawet najważniejszy punkt. Jeśli wiesz z tygodniowym, czy nawet miesięcznym wyprzedzeniem, że musisz coś zrobić, zacznij jak najszybciej! Nie tylko oszczędzisz sobie nerwów, ale także osiągniesz lepsze efekty. Wiadomo, że lepiej coś zrobić na spokojnie, niż w ostatniej chwili na odwal. 

Oczywiście, są ludzie, którym presja czasu jest czymś, bez czego nie potrafią znaleźć chęci do pracy. Nie chwaląc się, jestem taką osobą! Niekoniecznie jestem z tego dumna... Jestem zdania, że dzieje się tak, przez mojego wewnętrznego lenia. Po mimo, że za każdym razem powtarzam sobie, że wezmę się za coś od razu, mój leń wygrywa. I mimo wszystko bardzo to lubię! ;) Nic mnie tak nie motywuje jak presja czasu, taka po prostu już jestem. 

~~~~

Nie zwlekaj i zacznij od dziś! Bo dlaczego by nie? Nie czekaj na jutro. Nie czekaj aż będzie za późno. Stwórz dla siebie warunki, które będą Ci najbardziej odpowiadać, usuń wszystko, co będzie Ci przeszkadzać. I zacznij. Zacznij już teraz! ;) 

Życzę wam, abyście również znaleźli dla siebie motywację i chęci do pracy, czy nauki! :D

Popularne posty z tego bloga

Przemysław Piotr Kłosowicz i 'Zdobywcy oddechu' | Recenzja